+48 503 604 864 info@mlsport.pl

Wyprawa na Mazury. Urodziłem się na Mazurach, wychowałem, spędziłem ponad połowę mojego życia  i myślałem, że znam je dokładnie. Zwiedziłem je samochodem, podróżowałem pociągiem, opłynąłem jachtami i kajakami. „Kropką nad i” było zwiedzenie ich rowerem. Czułem się wtedy jakbym podróżował po innym, nieznanym mi regionie, czy kraju. To wówczas ujrzałem jeszcze bardziej piękno tej dzikiej krainy. Jeziora i jeziorka, lasy i zagajniki, setki zabytków i budowli pamiętających czasy wojenne, małe gospodarstwa rolne – produkujące tylko na własne potrzeby. Spotkałem ludzi żyjących z dnia na dzień, gdzie pośpiech jest im całkowicie obcy i żyjących zgodnie z porami roku. Ludzi żyjących nie, aby mieć, lecz aby być. Trafiłem do miejsc, których w Polsce i na świecie z każdym rokiem jest coraz mniej. Rolnictwo obecnie podąża  w kierunku produkcji na skalę przemysłową, tym samym małe gospodarstwa wchłaniane są przez potężne fermy/plantacje, których działalność nie oddaje ducha tego regionu. Dzikie miejsca, które jeszcze niedawno były nieodkryte przez ludzi, dzisiaj są masowo zabudowywane budynkami mieszkalnymi. Tereny, które jeszcze wczoraj były domem dzikich zwierząt i wielu roślin, dziś stają się naszym domem, a my wkraczamy w te rejony, jakby to nam się zupełnie należało, bez jakiegokolwiek respektu dla natury. Dlatego warto skorzystać z tych możliwości i odwiedzić Mazury póki są jeszcze dostępne w obecnej wersji.

Trzeba to szczerze przyznać, że Mazury nie są jeszcze w 100% przyjazne turystom rowerowym.

Co to oznacza? Infrastruktura rowerowa daleko odbiega bardzo od naszych (rowerzystów) marzeń. Drogi, a szczególnie ich jakość i nawierzchnia pozostają wiele do życzenia – nie wymagajmy, iż znajdziemy tu nawierzchnie jak na Bornholmie. Gdy trzeba korzystać z dróg, które na co dzień są dostępne dla ruchu samochodowego, to należy z nich korzystać bardzo ostrożnie. Wiemy, że my rowerzyści nie do końca jesteśmy przyjaciółmi kierowców czterech kółek. To nie Niemcy, gdzie jadąc drogami prowadzącymi przez wioski, kierowca jadący z naprzeciwka potrafi zatrzymać samochód i wyłączyć silnik póki go nie miniemy.

Jednak dobrze znając teren Mazur możemy te drogi dość często ominąć, bądź tylko przebyć krótki odcinek, aby ponownie znaleźć się w lesie, bądź na drodze biegnącej bezpośrednio przy brzegu jeziora. Na szczęście właśnie większość z tras, które pokonujemy podczas naszych wypraw rowerowych prowadzi właśnie przez wspomniane lasy i pola z dala od lokalnego ruchu.

Obecnie na Mazurach powstaje Wielka Pętla Mazurska – droga rowerowa oplatająca dwa największe jeziora znajdujące się w Polsce. Już niedługo będziemy mieli ścieżkę przez Mazury na poziomie wspomnianego Bornholmu. Część odcinków jest ukończonych, gdzie jadąc po gładkim, nowym asfaltem można cieszyć się pięknem tej krainy.

Wybierając się na Mazury radzimy wyposażyć się w rower z oponą o szerszym bieżniku. Nawierzchnia nie nadaje się na rower szosowy. A gdy wkroczymy, wjedziemy na Mazury, czy to będąc w lesie, czy na polu, czy nad brzegiem jednego z tysięcy jezior, to już cisza i spokój. Słychać tylko śpiew ptaków, odgłos naszych opon sunących po ścieżce oraz rozmowy uczestników. Jak to dobrze słychać młodzież ze sobą bezpośrednio rozmawiającą. Nie tam przez jakieś komunikatory.

„Mazury” dostrzegają coraz bardziej zwiększającą się liczbę turystów rowerowych. To również kolejna możliwość zarobku dla miejscowych mieszkańców. Powstają kolejne miejsca noclegowe nastawione pod turystów rowerowych. Co to oznacza? Hotele i pensjonaty są dostępne dla turystów przybywających tylko na jedną noc. Większość campingów wyposażona jest w kuchnie, gdzie można przygotować sobie ciepły posiłek, bez konieczności posiadania własnej butli i palnika. Znajdujące się tu prysznice są czyste i zadbane, a właściciele życzliwi i pomocni. Wielokrotnie zdarzało nam się zajechać późno na nocleg (często na wioskach sklepy spożywcze zamykane są wcześniej), więc właściciel proponował podwiezienie do najbliższego sklepu, często oddalonego o kilkanaście kilometrów w celu wyposażenia nas w produkty spożywcze. To się nazywa nastawienie proklienckie. Pozdrawiamy właścicieli kempingu z Nowych Gut.

A gdy po całym dniu na rowerze, dotrze się już na miejsce noclegowe to pozostaje tylko delektować się bliskością natury (szczególnie nocując w miejscach oddalonych od tych często uczęszczanych przez turystów). Wieczór przy ognisku, zapach palonego drewna i pieczonej kiełbaski, odgłos strzelających skier z płonącego drwa, czasami wspólna cisza i wpatrywanie się w płomień i żar, a czasami dzielenie się ciekawymi historiami, siedzenie do późnych godzin nocnych na pomoście i śledzenie spadających gwiazd.  To wszystko pozwala zapomnieć o otaczającym świecie i dostrzec te cuda, które znajdują się na wyciągnięcie naszej ręki. A poranek. Kiedy śpiąc w namiocie budzi Cię śpiew ptaków, czy szum liści na wietrze, albo krople porannego deszczu. Pisząc ten tekst spoglądam na zegarek 15 luty 2021 rok, za oknem pełno śniegu, a na termometrze -15 stopni Celsjusza. Chyba zatęskniłem za wakacjami na Mazurach. Oby jak najszybciej ponownie tam wrócić.

Jak wygląda nasz plan podróży z młodzieżą.

1 dzień

Trasa około 30 km: Giżycko – Ryn

Start naszego rajdu rozpoczynamy z wakacyjnej stolicy Polski, czyli z Giżycka. Na trasie zwiedzamy najpiękniejsze miejsca tego miasta i ruszamy południe. Już po kilkuset metrach robimy krótki postój na Wzgórzu św. Brunona – punkt widokowy na jezioro Niegocin oraz port w Giżycku. Następnie nasza trasa wiedzie wzdłuż zachodniego brzegu jeziora Niegocin. Widoki, aż dech zatyka. W miejscowości Kozin kierujemy się na Ryn. Po ucieczce z drogi asfaltowej, pokonujemy trasę do miejscowości Skop wzdłuż  dróg wiodących przez las. Cisza i spokój dookoła.

Atrakcje na trasie:

– Wieża Ciśnień (pkt. 1 na mapie aplikacji)

– Ruchomy most w Giżycku (pkt. 2 mapa w aplikacji)

– Twierdza Boyen (pkt. 3 mapa w aplikacji)

– Wzgórze św. Brunona (pkt. 5 mapa w aplikacji) 

– Zamek w Rynie (pkt. 21 na mapie aplikacji

– Nabrzeże jeziora Ryńskiego (pkt. 22 na mapie aplikacji)

– port żeglarski (pkt. 26 na mapie aplikacji)

– Park Wodny Tropikana (pkt. 26 na mapie aplikacji)

2 dzień 

Trasa około 55 km: Ryn – Mikołajki – Ruciane Nida

Po śniadaniu ruszamy w stronę Mikołajek. Trasa wiedzie wzdłuż jezior Ryńskiego oraz Tałty. Są to jeziora polodowcowe ciągnące się od Rynu do samych Mikołajek. Z Mikołajek wyruszamy w kierunku południowym. Tego dnia około 20 km pokonujemy drogami szutrowymi, przez las wzdłuż jeziora Mikołajskiego oraz Bełdany. Mazurski Park Krajobrazowy otwiera przed nami swoje wrota. Nocleg spędzimy W Rucianych Nidach.

Atrakcje na trasie:

– Prom pasażersko-samochodowy (pkt.2 na mapie aplikacji)

– Galindia  (pkt. 3 na mapie w aplikacji)

3 dzień

Trasa około 48 km: Ruciane Nida – Niedźwiedzi Róg – Zdory – Nowe Guty

Po jak zawsze sytym śniadaniu wyruszamy w kolejny dzień rajdu. Na początek przejeżdżamy przez miejscowość Niedźwiedzi Róg, gdzie robimy sobie postój na lody i odpoczynek nad brzegiem jeziora Śniardwy. Stąd można dostrzec jak jest ono ogromne. Odwiedzamy nas stały punkt w tym miejscu. Jest to przepiękny i ogromy dąb, niczym z filmu „Władcy Pierścieni”. Droga szutrowa wiedzie nas przez las, samochodów jak na lekarstwo (czyż to nie cudowne). Królestwo dla rowerów. Po 35 km docieramy na nasz punt noclegowy – miejscowość Nowe Guty. Zostaniemy tu na najbliższe 2 noce. Mamy do dyspozycji ogromny teren, który na pewno wykorzystamy do gier zespołowych. Dziś schodzimy nasze zmęczone nogi w jeziorze.

Atrakcje na trasie:

– Śluza Guzianka (pkt. 2 na mapie aplikacji)

– Punkty widokowe na J. Śniardwy (pkt. 3 i 8 na mapie aplikacji).

– Stary Dąb (pkt. 4 na mapie aplikacji).

– Śluza Karwik (pkt. 5 na mapie aplikacji)

4 dzień 

Trasa około 20 km: Nowe Guty – Orzysz – Nowe Guty

Dziś udajemy się na wycieczkę do Orzysza. Cały nasz ekwipunek pozostawiamy na campingu. Jak to miło poczuć lekkość roweru. Na pewno zajedziemy na pyszne lody. W drodze powrotnej robimy zakupy na wspólny posiłek. Po powrocie wolny czas poświęcimy na naukę podstawowego serwisu rowerowego (np. wymiana dętki/opony, łatanie dętki, serwis przerzutek, czyszczenie łańcucha etc.), posługiwania się mapą w terenie, a także zagramy w gry karciane, planszowe i sportowe.

Atrakcje na trasie:

– Kanał Orzysz – pkt. 4 na mapie w aplikacji

– Plaża miejska – pkt. 5 na mapie aplikacji

5 dzień

Trasa około 30 km: Nowe Guty – Rydzewo

Dziś zostawiamy w tyle jezioro Śniardwy. Nasz rajd dotrze ponownie nad jezioro Niegocin. Dzisiejsza trasa to liczne bezdroża, lasy, cisza wokół. Prędzej można spotkać dzikie zwierzę, niż człowieka. Nocleg odbędzie się na campingu w Rydzewie. Dzień trochę „luźniejszy”. Może zagramy turniej piłki siatkowej, a przegrana drużyna przygotowuje obiadokolację?

Atrakcje na trasie:

– piękny leśny odcinek drogi – od Wężewa do Drozdowa.

– punkt widokowy na Jezioro Jagodne (4 pkt. na mapie aplikacji)

6 dzień

Trasa ok. 45km: Rydzewo – Giżycko – Kietlice

Po śniadaniu opuszczamy nasz camping i przemieszczamy się w stronę Giżycka. Mijamy na naszej trasie takie jeziora jak Kisajno, Dobskie oraz docieramy nad Mamry. W drodze robimy zapasy na wieczór i docieramy do miejsca noclegowego – miejscowość Kietlice, położonego nad drugim co do wielkości jeziorze w Polsce – Mamry. Tutaj możemy posłuchać wieczorem przy ognisku opowieści mazurskich „wilków morskich” (a może „wilków jeziornych”).

Atrakcje na trasie:

– wyspa kormoranów na Jeziorze Dobskim

7 dzień 

Trasa ok. 45km : Kietlice – Mamerki – Węgorzewo – Giżycko

Po śniadaniu i kilku kilometrach na rowerze docieramy do Mamerek (kompleks bunków wraz z wieżą widokową 35 m. na jezioro Mamry oraz muzeum II wojny światowej). Po około 1,5 zwiedzania ruszamy do Węgorzewa, kolejnego portu żeglarskiego na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Tu mamy czas na odpoczynek w porcie oraz uzupełnienie kalorii. Dzień kończymy w Giżycku. Po kwaterunku zostawiamy nasz ekwipunek i udajemy się do pizzerii. To już nasz ostatni wspólny wieczór, więc zapewne posiedzimy i powspominamy nasze przygody jakie nam się przydarzyły podczas wyprawy rowerowej.

Atrakcje na trasie:

– Mamerki (pkt. 2 na mapie aplikacji)

– port w Węgorzewie (pkt. 4 na mapie aplikacji)

Na skutek wielu lat doświadczeń, wielokrotnie pokonanych tras, odwiedzonych atrakcji turystycznych i odkrywania wielu nowych ciekawych miejsc oraz Waszych sugestii postanowiliśmy się podzielić naszą wiedzą w przewodnikach rowerowych: https://sklep.mlsport.pl/

Zapraszamy serdecznie młodzież na obozy rowerowe po Polsce i Europie. Więcej informacji na temat naszych obozów rowerowych znajdziecie na https://mlsport.pl/bikecamp-obozy-rowerowe/