Podróże rowerowe z dziećmi.

Często podczas naszych wypraw rowerowych (organizowanych zarówno dla młodzieży, jak i rodzin), gdy przejeżdżamy przez miejscowości wypoczynkowe, czy dojeżdżamy na miejsca naszych noclegów, duża liczba osób „zaczepia” nas z wieloma pytaniami, czy stwierdzeniami:

– skąd jedziecie?

– ile kilometrów dziennie pokonujecie?

– i ten chłopczyk/dziewczynka jedzie z wami? Ale są dzielni.

– podziwiam Was.

– to zawsze było moim marzeniem.

Wówczas zapraszam do dołączenia do naszych wypraw. Przekazuję moją wizytówkę i proszę o kontakt. Zapewniam, że pomogę  w doborze sprzętu, trasy etc. I wtedy pojawia się to słynne, ALE:

– ale ja nie dam rady,

– ale ja nie mam kondycji,

– ale ja nie mam czasu,

– ale mam stary rower,

– ale …

ALE (odnoszące się do teraźniejszości) – to taki cichy zabójca marzeń. Przychodzi zawsze, gdy nie jesteśmy czegoś pewni. Przychodzi po to, aby usprawiedliwić nasze sumienie. Niestety przychodzi również i później okres kiedy to ALE (odnoszące się do przeszłości), pokazuje nam nasze błędy:

– ale byłem głupi, że nie podszedłem do tej dziewczyny,

– ale byłem głupi, że nie uczyłem się języków obcych,

– ale byłem głupi, że wsiadłem po pijanemu do samochodu,

– ale byłem głupi, że nie wybrałem się na wyprawę rowerową,

– ale …

ALE, wróćmy do temu. Czytasz to ponieważ chcesz wybrać się z dziećmi na wyprawę rowerową.

Od czego zacząć?

Podróże rowerowe z dziećmi – ja zaczynam zawsze od końca i dopiero później wracam do planowania.

Jak to od końca?

Otóż tak. Widzę siebie z dziećmi na rowerach, piękne słońce i czyste niebo, cudowne widoki, widzę jak wspólnie odpoczywamy w cieniu drzewa, jak stawiamy namioty, a później jak w nich zasypiamy. Słyszę jak w nocy krople deszczu uderzają o tropik, a rano budzi mnie śpiew ptaków. Widzę uśmiech moich dzieci, szczęśliwą żonę, jak wszyscy siedzimy wieczorem przy ognisku etc. Dążę do tego, aby poczuć, jak to przyjemnie będzie tam być. I tak bawię się około 10 min. To pozwala mi naładować baterie mojego działania.

Teraz mogę wrócić do początku i odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytania:

1.W jakim wieku są moje dzieci?

To będzie decydowało m.in. o tym:

a) jakie dystanse będziemy mogli pokonać,

b) jaką nawierzchnię dróg, po których będziemy się poruszać musimy wybrać np. czy płaski asfalt z dala od ruchu samochodowego np. Bornholm, czy możemy obie pozwolić na szuter+piasek (np. Mazury, Wybrzeże),

c) czy dzieci będą jechały na rowerach, czy może w przyczepce

2. Jaki budżet posiadamy?

3. Czy mój rower sprawdzi się w wyprawie turystycznej?

O ile to nie jest rower miejski (ciężki, z koszyczkiem na kierownicy i zwykłym bagażnikiem, nie turystycznym), czy szosówka (czyt. kolarzówka – takimi jeżdżą profesjonalni kolarze m.in. podczas Tour de Pologne), to w 99% pozostałych przypadków Twój  rower będzie się nadawał. Sprawdź w necie jakimi rowerami ludzie jeżdżą na wyprawy, zrób zdjęcie i prześlij do mnie (adres do kontaktu), udaj się do serwisu rowerowego – pamiętaj, że jeżeli od razu powiedzą, że Twój rower się nie nadaje i musisz kupić nowy, szczególnie sugerują zakup w ich sklepie, to upewnij się wcześniej w innych źródłach. Może po prostu, chcą na Tobie zarobić. Jeżeli okaże się, że Wasze rowery są ok, nie zapomnij odwiedzić serwisu rowerowego który sprawdzi podstawowy stan techniczny i przygotuje Wasze rowery przed wyjazdem.

4. Śpimy w namiotach, czy w pensjonatach/gospodarstwach agroturystycznych.

Nocleg w namiotach ma swoje plus i minusy:

MINUSY „-„

  • trzeba go codziennie składać i rozkładać (o ile założyliście sobie, że każdego dnia będziecie nocować w innym miejscu),
  • trzeba go transportować na rowerze,
  • nie będzie to taki komfortowy sen jak w łóżku w pensjonacie,
  • noce mogą być chłodne, ale śpiąc w letnią noc w 2, czy w 3 w namiocie, to raczej spotkacie się z tym, że jest gorąco,
  • może padać deszcz w trakcie składania bądź rozkładania – PAMIETAJ, ŻE DESZCZOWEGO DNIA MOŻESZ SKORZYTAĆ Z PENSJONATU – chyba, że to kapuśniaczek.

PLUSY “+”

  • to niezapomniane uczucie z Twojego dzieciństwa, kiedy nocowało się w namiocie,
  • niesamowita przygoda dla Twoich dzieci,
  • nieocenione zdobyte doświadczenie związane ze spaniem w namiotach Twoich dzieci,
  • odgłosy porannych ptaków, świerszczy, bądź padającego deszczu,
  • wspólne (rodzinne) działania podczas rozkładania i składania namiotu,
  • oszczędzasz pieniądze, a tym samym możecie sobie pozwolić na dłuższy pobyt.
  • masz więcej możliwości przespania się w namiocie niż w pensjonatach (oczywiście nie jest to regułą). Często pensjonaty z niechęcią bukują miejsca na jedną noc – jest to dla nich mało opłacalne (m.in. z powodów kosztów prania).

5. Jaki sprzęt będzie Wam potrzebny podczas wyjazdu, zakładając minimalistyczne podejście.

Zapraszam Was do obejrzenia filmu dotyczącego pakowania na wyprawy rowerowe. Powinien on rozwiać Wasze niepewności dotyczące wyposażenia.

Pamiętaj, w celu minimalizacji liczby rzeczy weź pod uwagę, że możesz zrobić pranie. W drogeriach można zakupić tubki z płynem do prania, wielkości pasty do zębów.

I ważna zasada.

Na wyprawy rowerowe zabieramy rzeczy niezbędne, a nie te, które mogą się przydać.

6. Gdzie będziemy się  żywili:

a) samodzielne przygotowywanie posiłków.

Jest to związane z posiadaniem turystycznej kuchenki, garnków, sztućców etc., czyli wyposażenia niezbędnego do przygotowania ciepłych posiłków (część campingów posiada na swoim terenie kuchnie na których można przygotować posiłek, bez konieczności wożenia ze sobą sprzętu kuchennego. Nie mniej jednak, jeżeli nocujesz każdego dnia w innym miejscu może być to trudne).

b) restauracje/bary etc.

Oczywiście będzie to zależało m.in. od naszego budżetu, jak dorosłe mamy dzieci (np. im starsze, tym więcej mogą nam pomóc w codziennych obowiązkach, czy np. dłużej poczekać na przygotowanie posiłku po dotarciu na miejsce – jeżeli postanowimy przygotować je samodzielnie.

Bez znaczenia, gdzie będziecie się żywili, pamiętaj o tym, aby w swoim wyposażeniu mieć pod ręką coś do przekąszenia – słodki baton, owoc, kabanosa oraz wodę (nie w ogromnych ilościach – zawsze możesz dokupić w pobliskim sklepie).

7. Oczywiście zawsze pojawią się pytania: A co jak?

Dlatego też, tak jak wspomniałem organizację wyjazdu planuję od tyłu, aby takie pytania pojawiły się na końcu, a nie na początku, ponieważ mogą mnie „przekonać”, abym nie wyjechał na taką wyprawę wyjazdu. Wracając do pytania: A co jak?

1.Pojawi się awaria roweru.

Pamiętaj nie żyjemy na odludziu (jeżeli nie planujesz wyjazdu w stepy afrykańskie, czy niezamieszkałe tereny australijskie). Mamy ze sobą telefon, a tym samym w ekstremalnych przypadkach możemy zadzwonić po pomoc. Posiadamy dostęp do internetu, możemy zdobyć wcześniej wiedzę na temat podstawowego serwisu rowerowego np. wymiany dętki, na trasie można spotkać dziesiątki rowerzystów, którzy (z własnego doświadczenia) pomogą Ci w trudnej sytuacji. Serwisy rowerowe znajdują się niemal w każdym małym miasteczku, a tam profesjonaliści zajmą się awarią Twojego roweru.

2. Dziecko się przeziębi.

Wyposaż swoją apteczkę w podstawowy sprzęt. Pamiętaj podstawowy – prawdopodobnie na trasie znajdziesz wiele aptek, w których zakupisz medykamenty, które zużył-aś/eś. Znajdziesz również przychodnie oraz szpitale (obyś z tej opcji nie musiał-a korzystać).

Pamiętaj w przypadku wyjazdu zagranicznego o wykupieniu ubezpieczenia NNW i KL oraz nie zapomnij zabraniu Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego.

3. A jak nie damy rady przejechać wyznaczonego odcinka w ciągu dnia?

Obserwuj siebie i rodzinę jak sobie radzicie w ciągu dnia. Podczas planowania trasy znajdź kamping/pensjonat, który znajduje się przed tym, który masz zaplanowany, aby do niego dojechać. Niestety czasami może się zdarzyć, że nie dojedziesz do ustalonego punktu: dziecko nie da rady, awaria roweru, pogoda nie dopisze (burza etc.).

Masz może jeszcze jakieś pytania, niejasności związane z tematem:”podróże rowerowe z dziećmi”. Chętnie odpowiem na Twoje pytania, doradzę oraz rozwieję wszelkie niejasności związane z organizacją i uczestnictwem wyjeździe.

Tymczasem zapraszam na naszą stronę, gdzie znajdziesz organizowane przez nas podróże rowerowe dziećmi. Dlaczego wybrać nas?

  1. Posiadamy wieloletnie doświadczenie – znamy dokładnie trasy, miejsca noclegowe, dokładnie przygotujemy Cię do wyjazdu – na pewno oszczędzisz wiele czasu.
  2. Jadą z nami inne rowerowe rodziny – spędzisz czas z wartościowymi osobami, a Twoje pociechy będą miały towarzyszy do wspólnej zabawy, czy spędzenia wolnego czasu. Jeżeli wybierzesz opcję self guide (samodzielny wyjazd) wyposażymy Cię w podstawowy sprzęt turystyczny, niezbędną wiedzę na temat trasy, ekwipunku, zabukujemy pensjonaty/kampingi, restauracje.
  3. Zorganizujemy czas wolny dla Twoich dzieci.
  4. Nasza reklama to reklama „poczty pantoflowej”. Zależy nam na jakości świadczonych naszych usług, po to, abyś mógł-a polecić nasze działania innym rodzinom.

Do zobaczenia na dwóch kółkach.