List nauczyciela do dziecka.

Drogi Uczniu,

Inspiracją napisania tego listu do Ciebie było spotkanie, które odmieniło moje spojrzenie na moją pracę. Spotkanie, które wyryło się na zawsze w moim sercu. To było takie uczucie, które ciężko opisać. Mam nadzieję, że zdołam wyrazić je słowami.

Wczoraj odwiedził mnie w szkole mój były uczeń, obecnie dorosły mężczyzna, który zaczął już samodzielne życie, prowadzi firmę, a niedługo ma zamiar się ożenić. Wspólna rozmowa na temat szkolnych historii, wspominanie znajomych z klasy oraz tego, co teraz dzieje się w naszym życiu.

W chwili rozstania i podania ręki były uczeń, przytrzymał moją dłoń i powiedział:

„Dziękuję Panu za te wszystkie lata, miesiące, dni, godziny, minuty, sekundy, które mi Pan poświęcił. Za każdą lekcję, wykład, rozmowę, zdanie słowo, które Pan do mnie wypowiedział. Za to, że nauczył mnie Pan, że praca nad sobą, jest czymś wartościowszym, niż talent. Za to, że nauczył mnie Pan, iż małymi krokami dojdzie się do wyznaczonego celu. Za to, że nauczył mnie Pan, iż postawienie sobie odpowiedniego celu, pozwala nam nie zgubić drogi, którą chcemy podążać. Za to, że nauczył mnie Pan szacunku do siebie i innych. Za to, że nauczył mnie Pan pozytywnego nastawienia do życia, Gdybym miał wymienić trzy najwartościowsze osoby, które najbardziej wpłynęły na moje życie, to proszę mi uwierzyć, że znalazłby się Pan w tej grupie. Do zobaczenia. Jeszcze raz dziękuję.”

Dobrze, że to spotkanie miało miejsce po zakończonych lekcjach.

Nie wiem, jakbym miał wysiedzieć dłużej w szkole. Wracając do domu płakałem jak bóbr, ukrywając moją twarz pod kapturem, aby ludzie tego nie zauważyli. Cieszyło mnie, że miałem tak pozytywny wpływ na tego wówczas „chłopca”. Czułem się jakbym zbudował coś, co stanowi wielką wartość, jakbym napisał książkę, która pomaga, jakbym wynalazł lekarstwo, które leczy nieuleczalną dotąd chorobę. Z czasem niestety przyszły również myśli inne.

Ilu uczniów skrzywdziłem moimi słowami,

spowodowałem, że nie rozwinęli swoich skrzydeł, zostali w miejscu, nie dałem im pomocnej ręki. W ciągu tylu lat, przyszedł do mnie tylko jeden, aby mi podziękować. A może przyszedł podziękować tylko jeden z tych wielu trędowatych, którzy zostali uleczeni? Bóg tylko wie. Dobrze, że ten uczeń przypomniał mi o pozytywnym nastawieniu do życia.

Na początku chciałbym Cię przeprosić. Przeprosić, za to że:

– nie mam do Ciebie cierpliwości,

– nie ma dla Ciebie czasu,

– traktuję mój przedmiot jak najważniejszy ze wszystkich,

– nie widzę tego, iż na Twojej głowie spoczywa pełno obowiązków związanych z innymi przedmiotami,

– nie wiedzę, iż Ty też możesz mieć swoje problemy,

– często nie czujesz mojego wsparcia, gdy coś Ci nie idzie, bądź czegoś nie zrozumiałeś,

– używam podniosłego tonu w stosunku do Ciebie,

– nie pozwalam Ci popełniać błędów,

– czasami, zażartuję na Twój temat w klasie,

– Cię za mało chwalę,

– Cię krytykuję,

– tak mało się do Ciebie uśmiecham.

Poproszę Cię jednocześnie o zrozumienie ponieważ:

– po prostu czasami ja mam gorszy dzień,

– nawał codziennych obowiązków mnie przytłacza,

– po prostu mam również swoje problemy,

– staram się, ale czasami mi nie wychodzi,

– ja również popełniam błędy.

– czasami po prostu, już mi się nie chce.

Jestem pewien, że oboje chcielibyśmy poprawić nasze relacje, poczuć się podczas naszych lekcji lepiej tzn.,

– żeby panowała przyjazna i wolna od stresu atmosfera,

– żeby panowała atmosfera wypełniona uśmiechem i radością,

 – żeby panowała atmosfera wypełniona świadomością, że uczymy się po to, aby zdobyć wiedzę, która dziś i przyszłości pozwoli przynosić nam korzyści,

– żeby panowała atmosfera wypełniona zrozumieniem, że każdy może mieć gorszy dzień,

– żeby panowała atmosfera, w której czulibyśmy się swobodnie, gdzie popełnianie błędów to kolejny krok w nauce i rozwijaniu swoich zdolności.

Co o tym myślisz?

Czy taka lekcja jest dla nas osiągalna? Czy jesteśmy w stanie zbudować taką relację? Jak myślę o takiej formie współpracy, to uśmiech ciśnie mi się na usta.

do zobaczenia na lekcji,

Twój nauczyciel

Zobacz również treść listu jaki dziecko napisało do nauczyciela.