Dlaczego warto wysłać dziecko na obóz? Pobyt dziecka poza rodzinnym gniazdem (gdzie wszystko przeważnie ma podane na tacy) jest świetną szkołą, która pozwoli mu rozwinąć umiejętności oraz doświadczyć takich rzeczy jak:

  • samodzielność,
  • współpraca w grupie,
  • nawiązywanie nowych kontaktów,
  • odpowiedzialność za siebie i innych,
  • dyscypliny,
  • pewność siebie,
  • rozwiązywanie problemów i radzenie sobie w trudnych sytuacjach,
  • dążenie do celu,
  • podejmowanie kolejnych działań,
  • poznanie rzeczywistość tu i teraz.

Należy pamiętać, że to wszystko z dala od pomocy rodziców.

Zwróćcie uwagę, że nie napisałem nauczy się umiejętności, ale rozwinie. Świadczy to, o tym, iż już podczas wyjazdu powinien posiadać ich „zalążki”, które powinny zostać „ukształtowane” w domu. W związku z tym pytanie „w jakim wieku wysłać dziecko na obóz?” nie jest poprawne. Pytanie powinno brzmieć, w jakie umiejętności musi być wyposażone dziecko, aby mogło wyjechać na pierwszy samodzielny wyjazd. Wyjeżdżałem na obozy z dziećmi w wieku 6 lat, które świetnie sobie radziły oraz z dziećmi w wieku 13 lat, które nie potrafiły się odnaleźć bez swoich rodziców. Wiek w tym przypadku nie grał żadnej roli, ale wspólna praca rodziców i dziecka w domu, która przygotowała go do samodzielnego wyjazdu.

Poniżej przedstawię Ci jak my kształtujemy i rozwijamy te cechy u naszych uczestników na przykładzie realizowanych przez nas obozów rowerowych, a także obozów stacjonarnych.

Mam nadzieję, że pokaże Ci to dlaczego warto wysłać dziecko na obóz?

Samodzielność.

Już od samego początku, ta ważna umiejętność, jest kształtowana podczas naszego wyjazdu. Uczestnik każdego dnia musi wykazywać się samodzielnością, m.in. pakując swoje rzeczy (tak, aby zmieściły się do sakwy), zbudować i złożyć namiot, zmyć naczynia, sprzątnąć w namiocie i naszym obozowisku, przygotować posiłki, czy sprawdzić sprawność i gotowość swojego roweru do jazdy. Część z tych obowiązków stanowi pojedynczy element założonego, wspólnego celu. Czy nie chciałbyś, aby dziecko przywiozło tę umiejętność ze sobą do domu?

Współpraca w grupie.

Jak wspomniałem, większość pojedynczych działań, jakie podejmujemy podczas naszego obozu dążą do wspólnego celu. Ich osiągnięcie byłoby trudne, bądź czasami niemożliwe bez pracy zespołowej. Przygotowanie posiłków, zrobienie i przywiezienie zakupów na miejsce obozowiska, przeniesienie naszych bagaży do oraz z pociągu, zbudowanie i postawienie namiotów, rozpalenie ogniska, a wcześniej zebranie drewna, udział we wspólnych grach i zabawach zespołowych. Wszystkie te aktywności wymagają od naszych uczestników wspólnie podjętych działań, a te z kolei są przyczyną budowania relacji w grupie.

Nawiązywanie kontaktów.

Na rowerze, w pociągu, na promie,  przy ognisku, w kuchni, w namiotach, przy wspólnych grach i zabawach, przy pracy i obowiązkach spędzamy ze sobą każdego dnia niemal 24h. Powoduje to automatycznie, iż w grupie budowane są relacje pomiędzy uczestnikami. Są to wartościowe kontakty, które tworzą się poprzez bezpośrednią rozmowę, wspólnie podejmowane działania. Kontakty, które pokazują, iż można liczyć na drugą osobę, jej wsparcie, czy pomoc. Pomoc w przygotowaniu posiłków, w zbudowaniu namiotu, pomoc w naprawie/serwisie roweru etc. Kontakty nieoparte na social mediach, ale te funkcjonujące w rzeczywistości.

Odpowiedzialność za siebie i innych.

Jazda rowerem (czasami po drogach, po których jeżdżą na co dzień samochody) z kaskiem, ubranym tak, aby być widocznym dla innych uczestników ruchu, z zachowaniem odpowiednich dystansów pomiędzy rowerami, ostrzeganie reszty uczestników o zbliżającym się pojeździe, czy leżącej przeszkodzie na drodze, sprawdzenie, czy rower własny i kolegi został odpowiednio przygotowany do jazdy (sakwy dobrze zamontowane, ekspandery naciągnięte, odpowiednie ciśnienie w oponach, działające hamulce, przerzutki etc.), sprzątanie obozowiska (segregacja śmieci). Te i wiele innych sytuacji podczas naszego wyjazdu kształtuje w naszych uczestnikach tę umiejętność.

Dyscyplina.

Bez tego, ani rusz. Stanowi to bardzo ważny element każdego wyjazdu. Przede wszystkim pozwoli to zachować bezpieczeństwo podczas pokonywania codziennego odcinka na rowerach, zostawić miejsce obozowiska w porządku takim (a może i lepszym) jakim go zastaliśmy etc. Każdy z nas (kadra obozu przede wszystkim) musi się dostosować do panujących reguł. Ponieważ tylko wtedy, będziemy mogli z radością dojechać do punktu końcowego i zarezerwować miejsce na rajd na przyszły rok.

Pewność siebie.

Pokonywanie przeszkód jakie mamy każdego dnia (wiele kilometrów do przejechania na rowerze, przygotowanie posiłku itp.) oraz świadomość tego, że pomimo,  iż jest ciężko uczestnik daje radę, stanowi dużą energię/motywację do dalszej pracy nad sobą i nad swoim rozwojem, nie tylko podczas naszych rajdów, ale także po powrocie do domu.

Rozwiązywanie problemów i radzenie sobie w trudnych sytuacjach.

Myślenie o tym, czy pojawią to strata czasu. Konflikty w grupie, nieporozumienia, kłótnie etc. to dla mnie zawsze największe wyznanie. Wzbudza to we mnie największą ciekawość.  Lubię obserwować jak dzieci i młodzież postępują w takich sytuacjach. Wspólne rozmowy i dojście do rozwiązania,  pomoc w znalezieniu kompromisu, ale nie proponowanie rozwiązań.

Dążenie do celu i podejmowanie kolejnych prób, pomimo tego, że często dziecko samo nie wierzy w to, że da radę.

Tu jednak na straży stoi grupa wraz z prowadzącym, którzy nie zostawią, ale wesprą i pomogą. A później ten widok, gdy dziecko osiągnęło zamierzony cel, uśmiechnięta buzia i wypięta klatka piersiowa. Może to tylko przejechane 50km na rowerze, pyszny przygotowany posiłek, ale dla niego to wielkie osiągnięcie i nauka na przyszłość, że warto. Podczas takich doświadczeń dziecko doskonali samego siebie i pokonuje swoje granice, które wcześniej wydawały się nieosiągalne.

Poznaje rzeczywistość tu i teraz z dala od świata komórek, tabletów, tv etc.

W tym miejscu obudzi go śpiew ptaków, szum morza, bądź liści na wietrze, odgłos deszczu na tropiku, bądź głos kolegi wzywającego na śniadanie. Tutaj zaśnie przy trzaskach iskier z ogniska. Tutaj doświadczy piękna natury, tutaj zobaczy jakim niestety zagrożeniem dla niej możemy być, tutaj nauczy się szacunku do otaczającego nas świata, tutaj pozna gatunki drzew, roślin, zwierząt. To nie znaczy, że bronimy dostępu do komórek. Obowiązki dnia codziennego ograniczają nam możliwość dostępu do telefonu (również dla nas jako kadry). Telefony wykorzystujemy do zdobycia ciekawych informacji o miejscu, w którym się znajdujemy, roślinach, zwierzętach, które są wkoło nas, znalezienia ciekawego przepisu na pyszny wspólny obiad, zrobienia ciekawego zdjęcia z miejsca naszego pobytu i przesłania go rodzinie, wykonania połączenia do najbliższych.

Kadra.

To czynnik, od którego zależy wdrożenie powyższych elementów. Jak znaleźć takie osoby, to ból głowy organizatora. Znaleźć ludzi z pasją, którzy uczestnikom chcą wskazać, jak pięknie wygląda świat wokół nas, z dala od TV i telefonów.

Świat, gdzie najlepszy ekran to nie ten z milionami pikseli w telefonie, telewizorze czy tablecie. My pokażemy ekran z miliardami pikseli, który jest nocne bezchmurne wakacyjne niebo, las w promieniach słońca, czy bezkres morza. Pokażemy, że najlepszą muzyką nie jest ta ściągnięta z iTunes’a, ale ta, którą każdego dnia o świcie serwują nam ptaki tuż za ścianą naszego namiotu.

Nasza kadra nie będzie rozwiązywać problemów uczestników, jakie pojawią się podczas ich wypoczynku. Nasza kadra wesprze uczestników, w ich samodzielnym odnalezieniu drogi do rozwiązania problemu, który się pojawił.

Pamiętasz swoje wspomnienia z wakacji? Obdarte kolana, starte łokcie, guz na głowie, ale za to z uśmiechem na ustach i paczką prawdziwych przyjaciół, nie zwracając uwagi na to, kto jakie ma buty, spodnie, czy koszulkę. Często głodni, starający się wykombinować jakieś drobne na wspólne jedzenie, czy napój (pijąc go z jednej butelki). Zamieniłbyś to, jakbyś miał taką możliwość na ekskluzywny hotel? To pytanie retoryczne. Nie musisz odpowiadać.

Dlaczego miałbyś odmówić tych przyjemności swojemu dziecku? Dlaczego miałbyś odmówić swojemu dziecku tylu możliwości zdobycia ciekawej wiedzy, umiejętności i wielu nowych doświadczeń? Mam nadzieję, że w tym artykule przekonałem Cię dlaczego warto wysłać dziecko na obóz.

A jak wybrać bezpieczny wypoczynek dla dziecka? Zapisz się do naszego newslettera i odbierz bezpłatny poradnik.

Zobacz również jak problemy wychowawcze rozwiązują zwierzęta