+48 503 604 864 info@mlsport.pl

Dlaczego warto wysłać dziecko na obóz rowerowy? Zacznijmy od odpowiedzi na pytanie – Dlaczego obozy rowerowe dla młodzieży?

Dzisiejszy świat jest dziwny (to moja opinia). Wiążemy sznurówki dzieciom, które mają 10 lat, a później porównujemy dwoje dziecko do kolegi mówiąc:

Jaś w Twoim wieku już wiązał sznurówki samodzielnie”

Prowadzimy swoje dzieci za rękę pod same drzwi szkoły, a później dziwimy się, że boją się podjąć inicjatywę bez naszej obecności. Wykonujemy za nie prace z plastyki, żeby na świadectwie był czerwony pasek. Usprawiedliwiamy im godziny, chociaż wiemy, że z nich uciekły. Kupujemy im prezenty, w zamian za czas, jaki powinniśmy im poświęcić. Podczas akcji jak np. „rowerowy maj” podwozimy dzieci pod szkołę, wyciągamy rower z bagażnika samochodu, tylko po to, aby zdobyły „punkty” za uczestnictwo w konkursie, a tym samym podciągnęło sobie ocenę z zachowania. Bronimy ich za wszelką cenę, aby nie ponieśli konsekwencji, za to co zrobili złego. Podajemy im jedzenie pod nos, a później dziwimy się, że nie potrafią zrobić sobie kanapki.

A gdzie mieli się tego wszystkiego nauczyć, kiedy często sami ich z tego wyręczamy. Nie mówię tu o wszystkich dzieciach i rodzicach, jakich miałem przyjemność spotkać w swoim życiu. Poznałem wielu takich rodziców którzy wychowywali swoje dzieci tak, że miałem sam ochotę spędzić z nimi przynajmniej jeden tydzień, aby zobaczyć, jakie działania wspólnie z dziećmi podejmują.

Dzieci stają się nie takie jakie my chcemy, aby były. Dzieci stają się takimi, jaki przykład im dajemy.

Wielokrotnie przed naszymi wyprawami na obozy rowerowe robiliśmy spotkania z rodzicami i dziećmi, którzy byli zainteresowani wyjazdem dziecka. Takie spotkania trwały ponad godzinę, podczas których opowiadałem i obowiązujących zasadach, niezbędnym ekwipunku, czy opisem tras.

Jeżeli byłby to jeden przypadek to nawet bym o tym nie wspomniał.

Dość często po takich spotkaniach podchodzili do mnie rodzice z dziećmi i dopytywali i dalsze szczegóły. Fajnie wówczas widać w oczach dzieci pewny sposób euforii, zadowolenia z możliwości odbycia takiej wyprawy. I tutaj niekiedy następowała sytuacja, iż rodzic podejmował natychmiastową decyzję: „On/ona sobie nie poradzi”. To co było najgorsze to ten zanikający w oczach wyraz radości, zamieniający się w smutek. Dosłownie jakbym przebił gwoździem napompowany materac. Dziecko w sekundę robiło się o kilka centymetrów niższe, a broda opierała się na klatce piersiowej.

W żaden sposób nie próbuję podważyć decyzji rodzica, bo może i miał rację. Jednak sposób przekazania tej informacji, wręcz „zabił psychicznie” dziecko.

A jakby w gronie znajomych żona powiedziała w obecności męża: „Mój mąż nie jest taki silny, jak Twój”. Albo jakby mąż powiedział w gronie znajomych: „Twoja żona cudownie gotuje. Moja to potrafi nawet wodę przypalić”.

Zastanawialiśmy się kiedyś, jak my wówczas byśmy się poczuli? A teraz zastanówmy się, bo stawiamy w takiej sytuacji swoje dziecko, czyli osobę, którą jak się domyślam najbardziej kochamy.

Po takim stwierdzeniu rodzica spoglądałem na dziecko i pytałem się, czy uprawia jakieś sporty, czy często jeździ na rowerze, czy lubi aktywny wypoczynek. To już mi daję jakąś podstawę do stwierdzenia, czy dziecko może z nami pojechać. Próbowałem podnieść na duchu zmieniając temat, jeżeli widziałem, że decyzja rodzica jest niezmienna. Widząc wysportowane dziecko zastanawiałem się co popychało rodzica do powiedzenia NIE na wyjazd dziecka? Koszty wyprawy? Obawa, że będzie w jakiś sposób niebezpiecznie? Te argumenty jestem w stanie zrozumieć, ale dlaczego negatywna odpowiedź na wyjazd dziecka na wyprawę rowerową, była spychana, na nieudolność dziecka. W 100% zrozumiałbym decyzję jakby rodzic powiedział, że wyprawa jest dość kosztowna (chyba dałbym zniżkę), albo jakby powiedział, że chyba to za bardzo niebezpieczne, to próbowałbym rozwiać wątpliwości.

Czy warto wysłać dziecko na obóz rowerowy.

Na obozy wyjeżdżali z nami 10 latkowie, osoby z astmą, nadwagą (100kg, przy 170cm wzrostu). Pokonywali codziennie po 30-70 km w większości wypadków w pełnym obciążeniu rowerowym. Co się z nimi stało. Wszyscy te wyprawy pokonali. Ale na początku rodzic musiał w nich uwierzyć. Uwierzcie mi, w żaden sposób nie zabrałbym uczestnika, o którym byłbym przekonany, że sobie nie poradzi. Po pierwsze i najważniejsze – ze względu na DZIECKO. Byłoby to dla dziecka dosyć dużym obciążeniem psychicznym. Po drugie, już mniej ważne – byłoby to męczące i spowalniające całą grupę. Po trzecie, już najmniej ważne – przysporzyłoby naszej kadrze więcej „roboty”.

Czy warto wysłać dziecko na obóz rowerowy i jak wyglądają nasze wyprawy rowerowe?

Uczestnikami naszych wypraw rowerowych są dzieci i młodzież w wieku 12-17 lat. Podczas takich wypraw jesteśmy zdani tylko na siebie. Poruszamy się na rowerach, przewozimy na nich swój cały ekwipunek jak namioty, naczynia, ubrania etc., wspólnie przygotowujemy posiłki na podstawie przepisów naszych uczestników. Na miejsca naszych obozów docieramy pociągami.

Dlaczego warto wysłać dziecko na obóz? Pobyt dziecka poza rodzinnym gniazdem (gdzie wszystko przeważnie ma podane na tacy) jest świetną szkołą, która pozwoli mu rozwinąć umiejętności oraz doświadczyć takich rzeczy jak:

Samodzielność.
Już od samego początku, ta ważna umiejętność, jest kształtowana podczas naszego wyjazdu. Uczestnik każdego dnia musi wykazywać się samodzielnością, m.in. pakując swoje rzeczy (tak, aby zmieściły się do sakwy), zbudować i złożyć namiot, zmyć naczynia, sprzątnąć w namiocie i naszym obozowisku, przygotować posiłki, czy sprawdzić sprawność i gotowość swojego roweru do jazdy. Część z tych obowiązków stanowi pojedynczy element założonego, wspólnego celu.

Wyprawy rowerowe dzieci i młodzież
Wyprawy rowerowe dzieci i młodzież

Współpraca w grupie.

Jak wspomniałem, większość pojedynczych działań, jakie podejmujemy podczas naszego obozu dążą do wspólnego celu. Ich osiągnięcie byłoby trudne, bądź czasami niemożliwe bez pracy zespołowej. Przygotowanie posiłków, zrobienie i przywiezienie zakupów na miejsce obozowiska, przeniesienie naszych bagaży do oraz z pociągu, zbudowanie i postawienie namiotów, rozpalenie ogniska, a wcześniej zebranie drewna, udział we wspólnych grach i zabawach zespołowych. Wszystkie te aktywności wymagają od naszych uczestników wspólnie podjętych działań, a te z kolei są przyczyną budowania relacji w grupie.

Obozy rowerowe dzieci i młodzież
Obozy rowerowe dzieci i młodzież
Młodzież wyprawy rowerowe
Młodzież wyprawy rowerowe

Nawiązywanie kontaktów.

Na rowerze, w pociągu, przy ognisku, w kuchni, w namiocie, przy wspólnych grach i zabawach, przy pracy i obowiązkach spędzamy ze sobą każdego dnia niemal 24h. Powoduje to automatycznie, iż w grupie budowane są relacje pomiędzy uczestnikami. Są to wartościowe kontakty, które tworzą się poprzez bezpośrednią rozmowę, wspólnie podejmowane działania. Kontakty, które pokazują, iż można liczyć na drugą osobę, jej wsparcie, czy pomoc. Pomoc w przygotowaniu posiłków, w zbudowaniu namiotu, pomoc w naprawie/serwisie roweru etc. Kontakty nieoparte na social mediach, ale te funkcjonujące w rzeczywistości.

Odpowiedzialność za siebie i innych.

Jazda rowerem (czasami po drogach, po których jeżdżą na co dzień samochody) z kaskiem, ubranym tak, aby być widocznym dla innych uczestników ruchu, z zachowaniem odpowiednich dystansów pomiędzy rowerami, ostrzeganie reszty uczestników o zbliżającym się pojeździe, czy leżącej przeszkodzie na drodze, sprawdzenie, czy rower własny i kolegi został odpowiednio przygotowany do jazdy (sakwy dobrze zamontowane, ekspandery naciągnięte, odpowiednie ciśnienie w oponach, działające hamulce, przerzutki etc.), sprzątanie obozowiska (segregacja śmieci). Te i wiele innych sytuacji podczas naszego wyjazdu kształtuje w naszych uczestnikach tę umiejętność.

Wyjazdy rowerowe dla młodzieży
Wyjazdy rowerowe dla młodzieży

Dyscyplina.

Bez tego, ani rusz. Stanowi to bardzo ważny element każdego wyjazdu. Przede wszystkim pozwoli to zachować bezpieczeństwo podczas pokonywania codziennego odcinka na rowerach, zostawić miejsce obozowiska w porządku takim (a może i lepszym) jakim go zastaliśmy etc. Każdy z nas (kadra obozu przede wszystkim) musi się dostosować do panujących reguł. Ponieważ tylko wtedy, będziemy mogli z radością dojechać do punktu końcowego i zarezerwować miejsce na rajd na przyszły rok.

Pewność siebie.

Pokonywanie przeszkód jakie mamy każdego dnia (wiele kilometrów do przejechania na rowerze, obolałe mięśnie, a po dojeździe na miejsce nie odpoczynek, ale rozbicie obozowiska, czy przygotowanie posiłku itp.) oraz świadomość tego, że pomimo, iż jest ciężko uczestnik daje radę, stanowi dużą energię/motywację do dalszej pracy nad sobą i nad swoim rozwojem, nie tylko podczas naszych rajdów, ale także po powrocie do domu.

Rozwiązywanie problemów i radzenie sobie w trudnych sytuacjach.

Myślenie o tym, czy pojawią to strata czasu – konflikty w grupie, nieporozumienia, kłótnie etc. to dla nas kadry zawsze największe wyzwanie. Wzbudza to we mnie największą ciekawość. Lubię obserwować jak dzieci i młodzież postępują w takich sytuacjach. Wspólne rozmowy i dojście do rozwiązania, pomoc w znalezieniu kompromisu, ale nie proponowanie rozwiązań.

Dążenie do celu i podejmowanie kolejnych prób, pomimo tego, że często dziecko samo nie wierzy w to, że da radę.

Tu na straży stoi grupa uczestników wraz z prowadzącym, którzy nie zostawią, ale wesprą i pomogą. A później ten widok, gdy uczestnik osiągnął zamierzony cel, uśmiechnięta buzia i wypięta klatka piersiowa. Może to tylko przejechane 50km na rowerze, pyszny przygotowany posiłek, ale dla niego to wielkie osiągnięcie i nauka na przyszłość, że warto. Podczas takich doświadczeń dziecko doskonali samego siebie i pokonuje swoje granice, które wcześniej wydawały się nieosiągalne.

Rowerowe wyjazdy dla młodzieży
Rowerowe wyjazdy dla młodzieży

Uczestnik poznaje rzeczywistość tu i teraz z dala od świata komórek, tabletów, tv etc.

W tym miejscu obudzi go śpiew ptaków, szum morza, bądź liści na wietrze, odgłos deszczu na tropiku, bądź głos kolegi wzywającego na śniadanie. Tutaj zaśnie przy trzaskach iskier z ogniska. Tutaj doświadczy piękna natury. Tutaj zobaczy jakim niestety zagrożeniem dla niej możemy być. Tutaj nauczy się szacunku do otaczającego go świata. Tutaj pozna gatunki drzew, roślin, zwierząt.

To nie znaczy, że bronimy dostępu do komórek. Obowiązki dnia codziennego ograniczają nam w naturalny sposób możliwość dostępu do telefonu (również dla nas jako kadry). Telefony wykorzystujemy do zdobycia ciekawych informacji o miejscu, w którym się znajdujemy, roślinach, zwierzętach, które są wkoło nas, znalezienia ciekawego przepisu na pyszny wspólny obiad, zrobienia ciekawego zdjęcia z miejsca naszego pobytu i przesłania go rodzinie, wykonania połączenia do najbliższych.

Czy warto wysłać dziecko na obóz rowerowy?

Kadra obozu rowerowego.

To czynnik, od którego zależy wdrożenie powyższych elementów. Jak znaleźć takie osoby, to mój ból głowy. Znaleźć ludzi z pasją, którzy uczestnikom chcą wskazać, jak pięknie wygląda świat wokół nas, z dala od TV i telefonów.

Świat, gdzie najlepszy ekran to nie ten z milionami pikseli w telefonie, telewizorze czy tablecie. My pokażemy ekran z miliardami pikseli, który jest nocne bezchmurne wakacyjne niebo, las w promieniach słońca, czy bezkres morza. Pokażemy, że najlepszą muzyką nie jest ta ściągnięta z iTunes’a, ale ta, którą każdego dnia o świcie serwują nam ptaki tuż za ścianą naszego namiotu.

Nasza kadra nie rozwiązuje problemów uczestników, jakie pojawią się podczas ich obozu. Nasza kadra wesprze w ich samodzielnym odnalezieniu drogi do rozwiązania problemu, który się pojawił.

Pamiętasz swoje wspomnienia z wakacji? Obdarte kolana, starte łokcie, guz na głowie, ale za to z uśmiechem na ustach i paczką prawdziwych przyjaciół, nie zwracając uwagi na to, kto jakie ma buty, spodnie, czy koszulkę. Często głodni, starający się wykombinować jakieś drobne na wspólne jedzenie, czy napój (pijąc go z jednej butelki). Zamieniłbyś to, jakbyś miał taką możliwość na ekskluzywny hotel? To pytanie retoryczne. Nie musisz odpowiadać.

Czy warto wysłać dziecko na obóz rowerowy? Dlaczego miałbyś odmówić tych przyjemności swojemu dziecku? Dlaczego miałbyś odmówić swojemu dziecku tylu możliwości zdobycia ciekawej wiedzy, umiejętności i wielu nowych doświadczeń? Mam nadzieję, że w tym artykule przekonałem Cię czy warto wysłać dziecko na obóz.

Oferty naszych obozów znajdziecie na naszej stronie internetowej https://mlsport.pl/bikecamp-obozy-rowerowe/