Czego nauczyli mnie uczniowie? Człowiek zawsze osiąga sukces – tego nauczyła mnie jedna z klas.

Podczas jednej z lekcji wychowania fizycznego, kiedy jej tematem była nauka stania na rękach, jeden z uczniów od samego początku stale powtarzał,

“dostanę z tego zaliczenia 1”

Dziwiłem się jego stwierdzeniu, ponieważ wiedziałem, że był sprawny fizycznie. Próbowałem go zachęcić do podejmowania prób, ale ciągle powtarzał,

“że dostanie jedynkę”

Miał również kolegę, nieco drobniejszego, nie tak silnego jak on, ale zaangażowanego w swoją pracę. Ciągle dopytywał mnie, co może zrobić, aby opanować stanie na rękach. Miał cel i głośno mówił:

“chcę zaliczyć stanie na rękach na piątkę”

Często upadał, ale wstawał i próbował dalej. “Silniejszy” kolega podjął niewiele prób. I stale powtarzał

“dostanę z tego zaliczenia jedynkę”.

Po około 6 tygodniach przyszedł dzień zaliczenia. Pierwszy do próby podszedł uczeń drobniejszy, któremu na początku nauka nie przynosiła rezultatów, ale starał się i stale podejmował działanie.

Każdy z nich podczas zaliczenia miał po trzy podejścia. Wszystkie podejścia wyszły mu bardzo dobrze i otrzymał za zaliczenie 5. Szkoda, że nie widzieliście jego twarzy. Duma i radość. Wyobrażam sobie, że myślał, iż warto pracować nad sobą, bo to przynosi efekty. Po jego zaliczeniu swoje próby miał uczeń “sprawniejszy” , “silniejszy”. Każda z nich była nieudana. Złe wybicia nie pozwalały stanąć na rękach. Ocena niedostateczna.

Po lekcji zebrałem całą klasę i poprosiłem, aby usiedli, ponieważ chciałem pogratulować dwóm osobom. Temu, który otrzymał 5 i temu, który otrzymał 1. Chłopiec, który dostał 5 ponownie rozpromienił się dumą. Pochwaliłem jego pracę, przez cały okres. Widziałem, że nie było to dla niego na początku łatwe, ale każde zajęcia przynosiły efekty. Chłopiec, który otrzymał 1 zdziwił się moimi gratulacjami wobec jego osoby. Powiedział:

nie ma czego gratulować. Przecież dostałem jedynkę. Jaki to sukces?

Wytłumaczyłem mu moje gratulacje.

-Pogratulowałem Ci osiągnięcia sukcesu, ponieważ przez wszystkie dni naszych zajęć kiedy ćwiczyliśmy stanie na rękach powtarzałeś

“dostanę jedynkę”

Założyłeś swój cel i go zrealizowałeś.

Uczeń zamilkł na chwilę. Zamyślił się i usiadł. Po lekcji podszedł do mnie i przyznał rację.

Czego nauczyli mnie uczniowie?

Człowiek zawsze odnosi „SUKCES”

Nie nauczę się tego – „SUKCES” – nie nauczysz się tego.

Nie zrobię tego – „SUKCES” – nigdy tego nie zrobisz.

Tego nie osiągnę nigdy – „SUKCES” – nie osiągniesz.

Nie umiem być dobrym ojcem – „SUKCES” – nigdy nie będziesz.

Nie umiem pozbyć się tego nałogu – „SUKCES” – nigdy się go nie pozbędziesz.

Co jeszcze możemy tu podać? Myślę, że istnieje tysiące nie umiem, nie zrobię, nie dam rady, etc. Nie lepiej mówić:

Nauczę się tego – „SUKCES” – nauczysz się.

Zrobię to – „SUKCES” – zrobisz to.

Moje życie jest błogosławieństwem – „SUKCES” – Twoje życie będzie błogosławieństwem.

Osiągnę to – „SUKCES – osiągniesz to.

Jestem wspaniałym ojcem – „SUKCES” – będziesz wspaniałym ojcem.

Pozbędę się tego nałogu – „SUKCES” – pozbędziesz się go.

Może lepiej bacznie zwracać uwagę na swoje słowa. Wypowiadać je bardziej świadomie.

Dziękuję za zapoznanie się z artykułem: “Czego nauczyli mnie uczniowie”. Zobacz jaki efekt nastąpił, kiedy przesłałem pracować